czwartek, 4 listopada 2010

Październik miesiącem przeprowadzek studenckich.


W październiku taksówki bagażowe i firmy transportowe przeżywają prawdziwe oblężenie, gdyż miesiąc ten jest dla wielu młodych ludzi początkiem roku akademickiego i czasem wielkich przeprowadzek. Na początku października studenci często zmieniają miejsce zamieszkania. Tak naprawdę w trakcie trwania studiów przeciętny student zmienia mieszkanie dwa-trzy razy. Dzieje się tak bowiem często zmieniają się konfiguracje współlokatorów. W związku z tym konieczna jest zmiana miejsca zamieszkania i przewiezienia całego dobytku z jednego miejsca do drugiego. Studenci rzadko mają własne samochody, a angażowanie rodziców, którzy mieszkają w innych miastach bywa kłopotliwe. Przewożenie rzeczy środkami komunikacji miejskiej również nie jest wygodne i właściwie niepraktyczne.

Dobrym rozwiązaniem funkcjonującym w dużym miastach są taksówki bagażowe, które za niewielką cenę pomogą przewieźć nasze rzeczy. Taxi bagażowe posiadają samochody różnego rozmiaru, dostosowane wielkością do zapotrzebowania zamówienia. W odróżnieniu zatem do firm transportowych zatrudnianych do przeprowadzek, nie musimy płacić za ogromny samochód, jeśli mamy tak naprawdę niewiele rzeczy.

Gdy zadzwonimy po taxi bagażowe określamy mniej więcej jak dużo posiadamy rzeczy do przewiezienia i jakiego samochodu potrzebujemy. Taksówkę bagażową możemy wynająć tak jak normalną taksówkę o każdej porze dnia, wystarczy zadzwonić. I podobnie jak w przypadku normalnych firm taksówkarskich, tak i taxi bagażowe działa na zasadzie cen taryfowych. Oczywiście na początku jest nam wystawiana jakaś kwota minimum za załadowanie i ruszenie w ogóle, ale później cena jest liczona za przejechane kilometry według odpowiedniej taryfy (nocnej/dziennej).

Tak więc zapłacimy mniej niż gdybyśmy korzystali z usług zwykłych firm transportowych. Jest to opcja znacznie praktyczniejsza i tańsza, co ma duże znaczenie dla studentów. Dzięki taksówkom bagażowym możemy łatwo, szybko i tanio przeprowadzić się w dowolne miejsce. Taksówki bagażowe są dla studentów dużym udogodnieniem.

piątek, 21 maja 2010

Sposoby na przeprowadzkę w Warszawie.

przeprowadzka w Warszawie

Przeprowadzka to wyzwanie logistyczne. Trzeba spakować cały swój dobytek, zapamiętać, co gdzie jest i przetransportować z jednego miejsca w drugie. Pól biedy, gdy przeprowadzamy się na przykład z jednego krańca Warszawy na drugi. Sytuacja komplikuje się, gdy przenosimy się z miasta do miasta.



Mała przeprowadzka, w obrębie jednej miejscowości nie jest kłopotliwa. Oczywiście, wiele zależy od tego, czy do tej pory nasze mienie zajmowało ponad stumetrowy dom, czy mieściło się w jednej walizce (plus komputer), a my gnieździliśmy się w pokoju z aneksem kuchennym. Jeżeli przenosimy jedną walizkę, wystarczy wsiąść w autobus, tramwaj lub metro. Jeżeli przez lata obrośliśmy w większą ilość rzeczy, warto rozważyć wynajęcie taksówki bagażowej. W zależności od tego, co chcemy przewieźć, możemy poprosić o przysłanie samochodów o różnej ładowności, od kombi i vanów przez półciężarówki do aut ciężarowych.


Przeprowadzka międzymiastowa najczęściej wymaga wynajęcia taksówki bagażowej. Chyba, że nadal jesteśmy osobami na dorobku z jednym plecakiem, laptopem i książkami pod pachą. Jednak, gdy posiadamy już takie rzeczy, jak łóżko, szafę, sprzęt agd przewiezienie ich samochodem osobowym nie wchodzi w grę. Można bawić się w sprzedaż mebli przez allegro, czy portale typu gumtree.pl – w Warszawie lub Krakowie na pewno znajdą się chętni studenci lub właściciele wynajmowanych mieszkań, pod warunkiem, że zaproponujemy atrakcyjne ceny. Jeżeli jednak czujemy się przywiązani do przedmiotów albo nie mamy czasu, ochoty, pieniędzy, żeby nowe mieszkanie urządzać od nowa, lepiej wynająć taksówkę bagażową.

wtorek, 11 maja 2010

Etapy przeprowadzki.

przeprowadzka wymaga pakowania

Decyzja podjęta, klamka zapadła, przeprowadzasz się. Przeprowadzka to niby nic trudnego, ale przed tobą dużo pracy. Od czego zacząć?



Najpierw musisz wiedzieć, dokąd się przeprowadzasz. Czy będzie to inne miasto, czy inna ulica w tym samy mieście. Jeżeli inne miasto, to czy będzie większe, czy mniejsze od obecnego miejsca zamieszkania – Warszawa czy Pułtusk? Jeżeli w nowym miejscu masz już mieszkanie lub dom, to czeka cię szukanie pracy. Jeżeli czeka tam na ciebie posada, to musisz znaleźć nowe lokum. Od tego, czy miasto jest duże, czy małe i jak bardzo rozwinięte, zależeć będzie szybkie znalezienie pracy lub mieszkania.




Załóżmy, ze przeprowadzasz się do stolicy. Podpisałeś już umowę o pracę z nowym pracodawcą i trzymasz w dłoni klucze do nowego mieszkania (wynajętego lub kupionego), pora rozpocząć pakowanie. Ale może wcześniej warto pożegnać znajomych, zanim pochłonie cię Warszawa? Zaproś wszystkich na tak zwaną domówkę albo zorganizuj wyjście do ulubionego pubu. Nie zapomnij aparatu fotograficznego.



Przeprowadzka oznacza pakowanie się. Pakuj się systematycznie, po kolei opróżniaj każdą szafkę i każde pomieszczenie. Jest to okazja do pozbycia się rzeczy (nie)zbędnych. Zastanów się, czy będziesz czytał podręczniki ze studiów do poduszki i czy stare adidasy nadają się do biegania w parku. Ubrania i inne tekstylia pakuj do toreb podróżnych i walizek lub worków plastikowych, szkło i książki do pudeł. Podpisuj każde pudło, używając nazwy pomieszczenia, w którym zawartość pudełka była lub powinna się znaleźć albo po prostu nazwy rzeczy w pudełku.



Następnie zastanów się, jak przetransportujesz swój dobytek na miejsce. Czy są to tylko walizki i pudła, czy może podwójne łoże, trzydrzwiowa szafa i zabytkowe lustro. Jeżeli majątek ruchomy jest skromny, możemy przewieźć go autem osobowym, własnym lub pożyczonym od życzliwego krewnego lub znajomego. Jeżeli przewozisz wielką palmę, sekretarzyk i toaletkę, najlepiej wynająć firmę przewozową specjalizującą się w przeprowadzkach, taką jak taxi bagażowe Warszawa. Zrób mały wywiad wśród znajomych – może kogoś polecą albo poszukaj opinii w internecie. Sprecyzuj, kto ma zabezpieczyć przewożone przedmioty i czy w razie uszkodzeń firma wypłaci odszkodowanie.



Jeżeli po tym wszystkim z radością powitasz swój nowy dom, to przeprowadzka może zostać uznana za udaną.

środa, 5 maja 2010

Studenckie przeprowadzki.

przeprowadzka

Bycie studentem uczącym się w innym mieście, niż miejsce stałego zamieszkania stwarza wiele trudności. Jedną z nich są liczne przeprowadzki, niektórzy są do nich zmuszeni nawet kilka razy podczas studiów. Wydawałoby się, że taka przeprowadzka to bagatela, bo ileż rzeczy może nagromadzić ubogi student, kilka ubrań i książek. Nic bardziej mylnego. Studenci są zawodowymi kolekcjonerami i zbieraczami, poczynając od garnków i innych sprzętów wywiezionych na studia od babć, mam i cioć, aż po niezliczone ilości książek, zeszytów, notatek, segregatorów, płyt, ozdób, plakatów i innych rzeczy. Dlatego studencka przeprowadzka jest skomplikowanym przedsięwzięciem logistyczny wymagającym specjalnych środków.



Podstawowy problem tkwi w transporcie całego dobytku. Miasto stołeczne Warszawa oferuje studentom ciekawe i stosunkowo tanie rozwiązanie jakim jest taksówka bagażowa. Tego typu przewóz jest dokonywany w dużym lub średnim samochodzie transportowych. Ponadto taxi bagażowe oferuje swe usługi w znacznie niższych cenach niż taryfy normalnych taksówek. Warszawa jest dużym miastem, dlatego przewiezienie swoich rzeczy autobusem, lub kilkukrotne kursowanie samochodem osobowym jest niepraktyczne i drogie. Taksówka bagażowa jest świetnym rozwiązaniem, nawet na studencką kieszeń. Duża ilość i dostępność pojazdów taxi bagażowych sprawia, że możemy w każdej chwili skorzystać z firmy oferującej tego typu usługi.


Warto zaznaczyć, że niektóre firmy przewozowe mają ograniczony teren zasięgu, dlatego należy zapytać o ten zakres zanim zamówimy usługę. Warszawskie taxi bagażowe reklamuje się hasłem: z nami każda przeprowadzka to bagatelka. I wiele w tym reklamowym haśle prawdy.

czwartek, 15 kwietnia 2010

Czy w Polsce mamy wolny rynek?


Mała rewolucja zaszła ostatnio w spedycji. Nasz rynek jest mocno ograniczony jeśli chodzi o przesyłki. Każdy pamięta metalowe blaszki, woreczki z piaskiem czy inne obciążniki dołączane do paczek, tylko z tego powodu by ciężar przesyłki przekraczał normę poniżej której Poczcie Polskiej należy się monopol, czynił tak nawet główny dostawca usług telefonicznych(którego z szacunku dla wolnego rynku tutaj nie wymienię).

Mamy więc mały paradoks. Politycy boją się pomysłu prywatyzacji Poczty jak ognia, a firmy działają jak działały w szarej strefie. Kiedy ktoś z warstwy rządzącej będzie miał odwagę by uporządkować cały postkomunistyczny bałagan i ruszyć szacowna instytucję poczty w nowe milenium(bo jak na razie mocno siedzi w ubiegłym wieku) – niestety nie wiadomo. Zabawny jest fakt, że firmy które dociążają swoje przesyłki, a przecież wiąże się to z nielichymi kosztami produkcji ciężarków i ich dodatkowego transportu, zresztą wielu odbiorców tych przesyłek jest nie bardzo zadowolona z dodatkowego prezentu, są konkurencyjne, ba świadczą usługi często tańsze niż Poczta Polska.
Wzorem zdrowej rywalizacji rynkowej według mnie jest obecnie transport osobowy i towarowy. Do niedawna tak nie było, ponieważ taksówki posiadały monopol i z góry ustalone, dość wysokie muszę przyznać, taryfy. Teraz po wejściu bądź co bądź w lukę prawną różnych przewozów osób, przedsiębiorstwa nie mają innego wyjścia jak stać się konkurencyjnymi. Przykładem jest firma działająca w Krakowie nosząca z angielszczoną nazwę od mitycznego pana który zapragnął latać wyżej na woskowych skrzydłach, mam nadzieję że los tej firmy będzie inny niż mitycznego bohatera. Jako kolejny przykład można wymienić taksówkę bagażową w Warszawie, która zmusiła firmy zajmujące się przeprowadzkami do podniesienia jakości usług i obniżenia cen.
Dziwne jest to, że wszyscy piętnują „polską przedsiębiorczość” i wyszukiwanie luk w prawie, to nie ludzie są cwaniakami, tylko prawo jest złe, gdybyśmy faktycznie posiadali wolnorynkową gospodarkę, nie trzeba byłoby kombinować. Jakoś jednak nikt tego zrozumieć nie może.

wtorek, 13 kwietnia 2010

Przewoźnicy, a zdrowa konkurencja.


Alternatywą są przewozy osób firmami które nie są licencjonowane jako taksówki, to stosunkowo nowa rzecz na polskim rynku i ma się muszę przyznać całkiem nieźle, lecz trzeba uważać na firmy podszywające się pod tanie przewozy i korzystać tylko ze znajomych i polecanych firm. Większość z nich bez problemu znajdziemy w internecie, tak samo jak i opinie o nich. Komfortowe dla klienta jest to, że dzwoniąc i podając miejsce początkowe i docelowe zostanie nam podana cena i hasło, które zagwarantuje, że taksówki nikt nam nie podbierze.


Te zmiany na rynku taksówek zmusiły mnie osobiście na zmienienie odrobinę branży, obecnie w dalszym ciągu prowadzę taksówkę, lecz jest to już taksówka bagażowa, firma w której pracuję oferuje tanie przewozy samochodami typu van, popularnie zwane busami, ale ma też w arsenale większe pojazdy, choć z doświadczenia wiem, że van w zupełności wystarcza podczas średniej przeprowadzki. Muszę przyznać, że zmiana pracy dobrze mi zrobiła, jeżdżenie taksówką po Warszawie jest stresujące, zwłaszcza w godzinach szczytu lub późnym wieczorem, nie wspominając o tym, że to praca niebezpieczna. Teraz pracuję w dzień, a klienci z którymi mam do czynienia to zwykle mili ludzie, którzy doceniają trud jaki wkładamy w ich komfort.

Uwaga na cwaniaków.

Byłem taksówkarzem w Warszawie przez 6 lat wiele już widziałem, wiele ciekawych osób siedziało w moim samochodzie. Czasy się jednak zmieniają i czas iść wraz z nimi. Każdy pewnie słyszał o słynnych „przewozach osób” precedensowa sprawa miała początek w Krakowie, ale pomysł szybko podłapały cwaniaczki z innych miast między innymi ze stolicy. Teraz też można się „przejechać” jeśli nie mamy na tyle rozsądku by zapytać o cenę kursu wcześniej, a pytać trzeba, bo ceny u tych ściemniaczy dochodzą nawet do 90 zł za kilometr, to więcej niż przeprowadzka!


Jak doszło do takiej sytuacji i czemu nikt nic z tym nie robi?

Jak zwykle winne jest polskie prawo, luka pozwala na utworzenie szarej strefy, a ceny nie są w żaden sposób normowane, bo ograniczałoby to wolny rynek. Kierowca ma obowiązek poinformować pasażera o cenie usługi, lecz przepisy nie są sprecyzowane i za taką informację może ujść mała naklejka na tylnej szybie, dlatego pytajmy, kierowca jest zobligowany by nam odpowiedzieć, a jeśli będzie coś kręcił, to poszukajmy sprawdzonej firmy.

Pewnym rozwiązaniem jest po prostu „taxi” widząc ten napis nie zostaniemy oszukani, lecz ceny kursów też są wysokie, ale to cena jaką trzeba ponieść za markę i jakość usług, nie zaś na rzecz cwaniaczka, który liczy na szybką kasę.